W dniu 22.05.2011r., LKS Lesk Sędzisław uległ na
własnym boisku drużynie „Kwarcu” Pisarzowice 2:3 (2:1). Błędy, które
popełniliśmy okazały się ponownie tak poważne, że ich skutków nie była w
stanie odmienić chwilami nawet ładna dla oka gra i boiskowe zaangażowanie
Lesku. Jesteśmy niestety obecnie w kryzysie, który ma różnorakie podłoże. Długo
by o tym mówić. Są jednak z meczu na mecz wyraźne symptomy poprawy
i myślę, że stopniowo, i w spokoju odnajdziemy stabilizację -
tak kadrową, jak i czysto piłkarską. Lekcje pokory nie są nam wszak obce,
więc i po tej obecnej się odbudujemy.
Okoliczności porażki zostały niestety przyćmione
haniebnym postępkiem gości, którzy pomimo dżentelmeńskiej umowy o nie
wystawianiu w tym meczu, wypożyczonego na rundę wiosenną do Pisarzowic
gracza Lesku – Damiana Andrzejewskiego, zignorowali tą umowę. Winę za taki
stan rzeczy ponosi również i sam zawodnik, który ochoczo hasał po boisku,
grając przeciw kolegom z własnego ciągle klubu, podczas gdy w chwili
zatwierdzania warunków wypożyczenia przystał bez żadnych uwag na ograniczenie w postacie
zakazu gry przeciw LKS Lesk..
Boisko pisze różne scenariusze. Zawodnicy, czy nawet
całe drużyny rywalizując wzajemnie, mniej lub bardziej za sobą przepadają - tak to bywa. Wszak piłka nożna
to rywalizacja. Nie ma jednak nic
gorszego, gdy dorośli ludzie, w imię chorobliwych ambicji staczają się w stronę
kłamstwa i krzywoprzysięstwa. Honor to taki przewrotny stan ducha, o który
trzeba starać się latami. Czasami niestety tylko po to żeby w jedną chwilę obrócić
wszystko w niwecz,. Kilka z takich
honorów pożegnaliśmy właśnie ostatniej niedzieli na boisku w
Sędzisławiu...
LKS Lesk Sędzisław - Kwarc Pisarzowice 2:3 (2:1)
Bramki Lesk: 17min. Groń
(asysta Kaczmarczyk), 32min. Steczko (asysta Groń)
Skład LKS Lesk:
Kruczek – Sporek (kpt), Górecki, Michałczak
(55min. M.Otocki), Steczko (70min. Kozera) – Wilk, Groń, Kaczmarczyk ,
J.Otocki (85min. Bigos) – Homoncik, W. Kościelniak
Pozostali rezerwowi:
S.Krzywniak, Główczyk.